|
Walczę
o
prawo do lenistwa

Ze Zbigniewem
Zamachowskim o
męskich rozrywkach i
prawdziwych
przyjemnością
rozmawia Ewa Sułek
W jaki sposób lubi
pan sprawiać
przyjemność
kobiecie?
No! Nie wiedziałem,
że będziemy na takie
tematy rozmawiać!
W końcu to magazyn
dla facetów…
Cóż, skoro dla
facetów, to chyba
nie mam
wyjścia. Lubię im
sprawiać przyjemność
w każdy możliwy
sposób, pod
warunkiem,
że jest komfortowy
dla obu stron. Nie
mam
opracowanej
metodologii -
wszystko zależy
od tu i teraz.
Jeżeli można komuś
sprawić
przyjemność, to
trzeba to zrobić. To
jest
z resztą także
przyjemność dla
mnie.
Obchodzi pan Święto
Kobiet, czy traktuje
je jako
komunistyczny
przeżytek?
Komunizmu bym w to
nie mieszał. Owszem,
obchodzę, ale bez
bagażu, który
zostawiła
nam poprzednia
epoka. Kobiecie
można
nie tylko dać
kwiaty, ale
powiedzieć coś
miłego, wykazać
swoje
zainteresowanie.
To warto robić, nie
tylko w ten dzień.
Mam
tę złą cechę, że
zapominam o różnych
rocznicach,
okazjach,
imieninach,
urodzinach,
w tym swoich…
Dlatego często
improwizuję
– czasem uśmiech
musi wystarczyć.
|